Cho-Oyu Expedition 2011

Galeria
Cel wyprawy: masyw wchodzący w skład grupy górskiej Khumbu Himal. Liczący 8201 m Cho Oyu.


17.05.2011

Wiadomość od Eli: „Wyprawa odniosła podwójny sukces. 13 maja szczyt zdobył Kamil Grudzień, a 17 maja Piotr Tomala. Wszyscy bezpiecznie wracają do Kathmandu”


13.05.2011

Cel wyprawy osiągnięty. Na szczycie stanął samotnie Kamil Grudzień. Czekamy na kolejne pomyślne informacje!


7.05.2011

Robert pisze: „Jutro rozpoczynamy decydujący etap naszej wyprawy. Ja, Ela i Piotr
wychodzimy w gore z zamiarem atakowania szczytu!”


5.05.2011

Robert pisze: „Kamil i Sonam założyli właściwy obóz drugi na 7100 m i zostają na noc. Aga
i Maciek śpią na 6850 m.Wszyscy są bardzo zmęczeni.”


2.05.2011

Po długim milczeniu wyprawa przysłała wiadomość: „Ela, Robert ,Piotr i Kamil po założeniu podwalin pod obóz drugi i przespaniu nocy na wysokości prawie 6900 metrów -odpoczywają. Kamil, który jest w bardzo dobrej formie został w bazie a pozostała trójka zeszła do Tingri leczyć infekcje. Aga, Maciek i Kamil wyruszą jutro do góry założyć obóz trzeci :) ” Łukasz jest już w Polsce po podróży z licznymi perypetiami.


26.04.2011

„Niedziela minęła bardzo uroczyście – odbyliśmy Puje, msze buddyjską za powodzenie wyprawy zakończoną rozwieszeniem chorągiewek modlitewnych. Poniedziałek – Ela, Robert, Aga, Maciek odbyli aklimatyzacyjny nocleg w obozie 1 na 6400m. Droga do jedynki jest bardzo długa. Wtorek – zeszliśmy z jedynki i odpoczywamy w bazie. Może pojutrze podejmiemy probe założenia obozu 2 na 7200 m n.p.m.” – sms z wyprawy


23.04.2011

Wiadomość od wyprawy: „Dzisiaj założyliśmy obóz 1 na 6400 m n.p.m. Piotr został na noc w jedynce, Kamil zszedł do bazy. Ela i Robert byli na trekingu aklimatyzacyjnym w kierunku jedynki przez lodowiec. Aga i Maciej aklimatyzują się w bazie. Całym naszym rodzinom,wszystkim znajomym przesyłamy życzenia Spokojnych i Wesołych Świat.”


21.04.2011

Baza główna 5700 m n.p.m. Powróciła łączność, dopiero teraz uczestnicy wyprawy mogą korzystać z telefonu satelitarnego. Ekstremalna bieda, wpływ okupacji chińskiej jest bardzo odczuwalny w tych rejonach. Posiadanie telefonu satelitarnego jest zabronione, a tym bardziej korzystanie z niego. Uczestnicy przeszli kilka infekcji, ale powoli wracają do zdrowia i próbują wrócić do formy. Na 5700 m przyzwyczajanie organizmu do wysokości potrwa około 4-7 dni, wtedy organizm osiąga maksymalną wentylację na tej wysokości. Za dwa dni dwójka najsilniejszych i najlepiej czujących się uczestników ruszy z zamiarem założenia obozu pierwszego. Przewidywane jest jednak załamanie pogody. Uczestnicy wyprawy niezwykle chwalą sobie wykwintne posiłki przygotowywane przez kucharza wyprawowego. Łukasz po rozstaniu z wyprawą dotarł do Nepalu. Odbył długą podróż do granicy w towarzystwie i pod opieką osobistego asystenta z chińskich służb specjalnych i chińskiego kierowcy. Jego rekord wysokości na wyprawie to 5000 m n.p.m. Teraz zamierza zwiedzić Tybet i dotrzeć do dżungli na granicy z Chinami. Tybet to niepowtarzalnie piękny kraj pod brutalną okupacją Chin. Himalaje, buddyjscy mnisi, modlitewne młynki i żółte czapki. W Tybecie nadrzędna wartość to religia widoczna na każdym kroku. Pachnące kadzidłami świątynie i ulice, odgłos młynków modlitewnych, padający na kolana mnisi i mniszki.


17.04.2011

„Dzisiaj aklimatyzacja na 4700 metrach na pobliskim szczycie z widokiem na Cho-Oyu. Nasz sherpa Sonam przygotował już wszystko w bazie chińskiej i jutro wyjeżdżamy. Łukasz zaczyna swoją samodzielną część podróży. Najpierw zwiedzanie Tybetu, a później dżungla w Nepalu i Pokhara” – ostatnia wiadomość od Eli.
Pokhara to miasto w centralnym Nepalu, położone około 200 km na zachód od Katmandu, nad jeziorem Phewa Tal.


15.04.2011

„Dotarliśmy do Tingri. To tybetańska wioska, która zrobiła na nas niesamowite wrażenie. Bieda, okupacja, ekstremalne warunki życia odcisnęły na twarzach żyjących tu ludzi wyraźne piętno. Jest to dla nas ostatnie miejsce gdzie możemy spać w łóżkach i wziąć jakiś prysznic. Pojutrze wyjeżdżamy do bazy chińskiej.”

Tingri to ważne miejsce handlu między Szerpami z Nepalu, którzy wymieniają tu ryż i ziarno z Tybetańczykami, którzy sprzedają wełnę, zwierzęta i sól. Jest stąd wspaniały widok na Mount Everest, Lhotse i Makalu.


14.04.2011

Ela pisze: „Dzisiejszy dzień spędziliśmy w Nyalam na wycieczce aklimatyzacyjnej na pobliski szczyt. Pogoda dopisała. Łukasz osiągnął swój rekord wysokości 4300 m n.p.m. Męczą nas trochę różne infekcje, ale leczymy je dość skutecznie. Niestety wokół wyczuwalna jest silna okupacja chińska. Jutro przemieszczamy się do Tingri.”


13.04.2011

„Aklimatyzacja w Nyalam wysokość 3600 m n.p.m. ” – pisze Ela

Nyalam znajduje się na 3750 metrów nad poziomem morza. To miasto kamiennych budynków i dachów z cyny. Miasto nazywane jest przez nepalskich handlowców „The Gate of Hell”, ponieważ to jeden z trudniejszych punktów na szlaku handlowy, łączący Nepal z Chinami.


12.04.2011

„Dzisiaj rano przekroczyliśmy granicę chińską i jesteśmy w Tybecie. Na granicy dokładna i wnikliwa kontrola, łącznie z treścią książki. Jutro jedziemy dalej na wysokość 3900 m n.p.m.” – pisze Ela.

Wyprawa będzie zdobywać szczyt od strony chińskiej, jest to droga mniej popularna, ponieważ zwykle wyprawy docierają na szczyt od strony nepalskiej.

Uczestnicy wyprawy po przekroczeniu granicy chińskiej


11.04.2011

Po wielu perypetiach z dokumentami, wizami, bagażami wyprawa wyruszyła o 6 rano z Katmandu w góry. Niektórych członków wyprawy dopadły infekcje, ale mają nadzieje, że góry ich wyleczą.


07.04.2011

Kathmandu. Ekipa wyprawy jest już w stolicy Nepalu. Robert pisze:

„Wydawało się, że będzie duży problem z odbiorem cargo, ale nie było tak źle. Trochę nerwów, formalności i komisja celników w tle. Jesteśmy już w hotelu z całym sprzętem”.


06.04.2011

Dzisiaj o 10:45 z warszawskiego lotniska Okęcie członkowie wyprawy wyruszyli na podbój Turkusowej Bogini. Podróż potrwa 10 godzin, planowany przylot do Kathmandu, stolicy Nepalu, to czwartek 7 kwietnia o 8:45. W Kathmandu uczestnicy spędzą kilka dni na załatwianiu ostatnich formalności związanych z wyprawą i zwiedzaniu, gdyż miasto słynie z buddyjskich świątyń i pałaców. Jeden ze starych tekstów Hindu opisuje Kathmandu jako miejsce bogów w otoczeniu gór. Mówi się także, ze jest tu tyle świątyń ile domów i tyle różnorodnych bóstw, ilu mieszkańców. Jest to miejsce kontrastów – nędza przeplata się z bogactwem, a przeszłość z nowoczesnością.


01.03.2011

Po zeszłorocznym sukcesie Polish Pamir Expedition 2010 , celem której były najwyższe szczyty Pamiru – Pik Korżeniewskiej 7104 m. i Pik Somoni 7495 m (dawniej Pik Kommunizma), część uczestników tamtej wyprawy skierowała swoje plany na Himalaje i postawiła sobie za cel jedną z najwyższych gór na Ziemi – Cho Oyu.

Cho Oyu jest potężnym masywem wchodzącym w skład grupy górskiej Khumbu Himal. Liczący 8201 m Cho Oyu jest szóstym pod względem wysokości szczytem świata. Nie należy do najtrudniejszych ośmiotysięczników, ale jego potężna sylwetka, ozdobiona pióropuszem śniegu, wyrywanym z grani przez silne wiatry, robi duże wrażenie. Doskonale widoczne z wyżyny tybetańskiej Cho Oyu jest najbliższym znaczącym sąsiadem Everestu i Lhotse. Góra słynie z bardzo niskich temperatur sięgających nawet 40 stopni poniżej zera co przy silnym wietrze przekłada się na odczuwanie – 80 stopni. Góra nazywana jest Turkusową Boginią. Do dnia dzisiejszego na szczycie stanęło 37 Polaków, w tym tylko cztery kobiety.(źródło http://pl.wikipedia.org/wiki/Czo_Oju)

Wyprawa w składzie: Robert Cholewa, Ela Cholewa, Agnieszka Moskała, Maciej Stańczak, Piotr Tomala i Kamil Grudzień wyrusza na początku kwietnia by zdobyć Turkusową Boginię.

och-oyu-01

CZŁONKOWIE WYPRAWY

Cholewa Robert

członek Klubu Wysokogórskiego Gliwice i Klubu Wysokogórskiego Katowice.

Taternik, alpinista, kilkaset letnich i zimowych dróg wspinaczkowych w Tatrach i Alpach.

Kaukaz – Elbrus 5642 m n.p.m., Kazbek 5047 m n.p.m., Andy –Aconcagua 6962 m n.p.m.,

Himalaje – Island Peak 6189 m n.p.m., samotnie zdobył Ama Dablam 6856 m n.p.m., Pamir – Pik Somoni (dawniej Pik Kommunizma) 7495 m.n.p.m. oraz Pik Eugenii Korżeniewskiej 7105 m.n.p.m.

Cholewa Elżbieta

członek Klubu Wysokogórskiego Gliwice i Klubu Wysokogórskiego Katowice.

Wspinaczki tatrzańskie i alpejskie, letnie i zimowe. Doświadczenie wysokogórskie zdobywała w wielu rejonach świata, od Alp, poprzez Kaukaz, Pamir, aż po Himalaje. Kaukaz – Elbrus 5642 m n.p.m., Kazbek 5047 m n.p.m., Andy –Aconcagua 6962 m n.p.m.,

Himalaje – Island Peak 6189 m n.p.m., Pamir – Pik Eugenii Korżeniewskiej 7105 m.n.p.m.

Agnieszka Moskała

Na co dzień pracuje w sklepie górskim Ellis Brigham Mountain Sport w Londynie. Jest również instruktorem wspinaczki lodowej. Wspinanie poza granicami Polski zaczęła od Alp, gdzie zdobyła Mont Blanc 4810 m n.p.m. Od paru lat wspina się zarówno w lodzie jak i w skale w różnych górach świata m.in. Góry Atlasu Wysokiego, Góry Skaliste oraz Alpy.

W 2009 roku brała udział w wyprawie na Ama Dablam 6812 m n.p.m., która zakończyła się zdobyciem tego pięknego szczytu.

Stańczak Maciej

Alpinista, w wieku 25 lat udało mu się zdobyć prestiżowy tytuł Śnieżnej Pantery za wejście na pięć najwyższych siedmiotysięczników byłego ZSRR. Zdobywca Chan Tengri 7010 m n.p.m., Pik Pobiedy 7439 m n.p.m., Pik Korżeniewskiej 7105 m n.p.m., Pik Somoni (dawniej Pik Kommunizma) 7495 m n.p.m., szczyt Awicenny (dawniej Pik Lenina) 7134 m n.p.m. Strażak, ratownik medyczny z doświadczeniem w medycynie wysokogórskiej. Na wyprawie będzie zajmował się zabezpieczeniem zdrowotnym uczestników wyprawy.

Reprezentuje projekt Strażaków na ośmiotysięczniku.

Tomala Piotr

Wspinaczki tatrzańskie i alpejskie, letnie i zimowe. Ponad 40 trudnych dróg w Dolomitach. Doświadczenie wysokogórskie zdobywał w wielu rejonach świata. Zdobywca: Ama Dablam 6856 m n.p.m, McKinley 6194 m n.p.m., 9 wypraw w Andy peruwiańskie i boliwijskie – Aconcagua 6969 m n.p.m., trudne drogi na Nevado Alpamayo 5947 m n.p.m. i Nevado Huascarán 6800 m n.p.m.,

Grudzień Kamil

Sportowiec wyczynowy, podróżnik, turysta wysokogórski. Doktorant, naukowiec, na wyprawie będzie prowadził badania dotyczące zapadalności na chorobę wysokościową, wysokościowy obrzęk płuc i mózgu.

Łukasz Cholewa

Student II roku Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Wyrusza z wyprawą z zamiarem dotarcia do bazy głównej na wysokości 5700 m n.p.m. oraz obozu I na wysokości 6300 m n.p.m.

KATEGORIE

LOGO WYPRAWY

PATRONAT HONOROWY

PATRONAT MEDIALNY

SPONSORZY